KSIĄŻKI I CZEKOLADA
Książki w towarzystwie pysznej czekolady... czy istnieje coś wspanialszego?
piątek, 12 sierpnia 2016
Powracam....
Hej, hej! Witajcie! Wreszcie mam czas, by pisać na blogu, i wreszcie mam na to ochotę. Nazbierało mi się trochę książek do zrecenzowania, także zapraszam!
czwartek, 3 marca 2016
Rysunek- Luke Skywalker #StarWarsMolicy
Witajcie!
Dziś przychodzę do Was, znowu późno, z rysunkiem Luke'a Skywalkera. Jest rysowany kredkami ok. bo ja wiem? 2 godziny?
To tylko zdjęcie z telefonu, może niedługo wrzucę dokładniejszy skan:

Dziś przychodzę do Was, znowu późno, z rysunkiem Luke'a Skywalkera. Jest rysowany kredkami ok. bo ja wiem? 2 godziny?
To tylko zdjęcie z telefonu, może niedługo wrzucę dokładniejszy skan:

Nie mam czasu się rozpisywać.
Niech Moc będzie z Wami!
Ps. Przepraszam za błędy w ostatnim wpisie, ale słownik w telefonie szaleje ;)
wtorek, 1 marca 2016
Spóźniony post, który nie jest recenzją #StarWarsMolicy
Przepraszam, że nie dodałam postu wcześniej, ale niestety nie mogłam. Dziś chcę omówić 5 Moich Ulubionych Cytatów Ze Star Wars.
5. May the Force be with you/ Niech Moc będzie z tobą
To chyba najbardziej znany cytat z gwiezdnej sagi. Jest pożegnaniem Jedi, później Rebeliantów, życzeniem pomyślnej drogi lub wypełnienia powierzonej misji. Czymś w rodzaju "Idźcie z Bogiem". Według mnie w nim zawiera się kwintesencja Star Wars, gdy go słyszę, od razu widzę przed sobą wszystkie postaci, którym Moc towarzyszyła. Nie wiem, czy jest sens dalej pisać o tych słowach, po prostu podsumuję je słowami: Gwiezdne Wojny pełną gębą.
4. I have a beed feeling about this./ Mam co do tego złe przeczucia
Chyba nie można tego ująć lepiej, niż: słowa, które pojawiają się w głowie przed lekcją matematyki:) Zdanie jest wypowiadane chyba we wszystkich częściach Star Wars, nie wiem, jak z VII. Przypomina mi owo " Czuję, że będą kłopoty - jęknął Kuki" z Magicznego Drzewa. Zapowiada nadchodzącą przygodę, która nie zawsze będzie bezpieczną.
3. Use the Force/ Użyj Mocy
Nie skupiają się na zmysłach, mogą cię zwodzić. Daj się pokierować instynktowi, Mocy. Nie czuj ciałem, lecz duszą.
2. I love you - i know./ Kocham cię - Wiem.
To wyznanie miłości za każdym razem wzrusza. Nie ma nic piękniejszego od faktufaktu, że drugą połówka ma świadomość naszej miłości. Nie zapewnia desperacko, że on ją też, jakby chciał ukryć wszelkie co do tego wątpliwości. Nic. Po prostu "Wiem." Proste, lecz wyrażające więcej niż tysiąc słów.
1. Do, or do not. There is not try/ Rób albo nie rób. Nie ma próbowania.
Nie zabieraj się za coś że świadomością, że może ci się nie udać i spróbujesz jeszcze raz. Nie próbuje. Od razu rób, a jeśli nie chcesz- nie. Próbowania tak naprawdę nie ma. To tylko usprawiedliwienie dla robienia. Ale złego, nie takiego, jakie powinno być. Trzeba coś zdobić- jak zaczęłam, muszę skończyć. I już.
Dzięki za 200 wejść!
Niech Moc będzie z Wami!
5. May the Force be with you/ Niech Moc będzie z tobą
To chyba najbardziej znany cytat z gwiezdnej sagi. Jest pożegnaniem Jedi, później Rebeliantów, życzeniem pomyślnej drogi lub wypełnienia powierzonej misji. Czymś w rodzaju "Idźcie z Bogiem". Według mnie w nim zawiera się kwintesencja Star Wars, gdy go słyszę, od razu widzę przed sobą wszystkie postaci, którym Moc towarzyszyła. Nie wiem, czy jest sens dalej pisać o tych słowach, po prostu podsumuję je słowami: Gwiezdne Wojny pełną gębą.
4. I have a beed feeling about this./ Mam co do tego złe przeczucia
Chyba nie można tego ująć lepiej, niż: słowa, które pojawiają się w głowie przed lekcją matematyki:) Zdanie jest wypowiadane chyba we wszystkich częściach Star Wars, nie wiem, jak z VII. Przypomina mi owo " Czuję, że będą kłopoty - jęknął Kuki" z Magicznego Drzewa. Zapowiada nadchodzącą przygodę, która nie zawsze będzie bezpieczną.
3. Use the Force/ Użyj Mocy
Nie skupiają się na zmysłach, mogą cię zwodzić. Daj się pokierować instynktowi, Mocy. Nie czuj ciałem, lecz duszą.
2. I love you - i know./ Kocham cię - Wiem.
To wyznanie miłości za każdym razem wzrusza. Nie ma nic piękniejszego od faktufaktu, że drugą połówka ma świadomość naszej miłości. Nie zapewnia desperacko, że on ją też, jakby chciał ukryć wszelkie co do tego wątpliwości. Nic. Po prostu "Wiem." Proste, lecz wyrażające więcej niż tysiąc słów.
1. Do, or do not. There is not try/ Rób albo nie rób. Nie ma próbowania.
Nie zabieraj się za coś że świadomością, że może ci się nie udać i spróbujesz jeszcze raz. Nie próbuje. Od razu rób, a jeśli nie chcesz- nie. Próbowania tak naprawdę nie ma. To tylko usprawiedliwienie dla robienia. Ale złego, nie takiego, jakie powinno być. Trzeba coś zdobić- jak zaczęłam, muszę skończyć. I już.
Dzięki za 200 wejść!
Niech Moc będzie z Wami!
sobota, 27 lutego 2016
Star Wars Miecz Jedi - Jason Fry #StarWarsMolicy
Witajcie, Molice i Mole!
Pierwszy wpis #StarWarsMolicy. Dziś sobotnia recenzja kanonicznej książki o przygodach Luke'a Skywalkera. Dzieje się to pomiędzy "Nową Nadzieją" a "Imperium Kontratakuje". Luke, jako dzielny pilot X-winga, dotaje misję. Jednak podczas lotu dostaje nagłej Wizji Mocy. Natychmiast zbacza z trasy i leci na planetę, którą ukazała mu Moc. Wie, że musi znaleźć tam świątynię, jednak okazuje się, że według miejscowej ludności jest ona przeklęta...Młody Skywalker poszukuje przewodnika, ktory zaprowadzi go do świątyni. Czy mu się uda? I co znajdzie w zrujnowanym budynku? Dowiecie się czytając ta niezwykle przyjemną i zajmująca książkę.
EJ, COŚ Z TOBĄ CHYBA NIE TAK...
Czemu?
NIE OPISAŁAŚ OKŁADKI...
Na śmierć zapomniałam! Dzięki Molu, jesteś nieoceniony. Jest to prosta grafika, w czarno-czerwono-białej kolorystyce, z mieczem świetlnym, na którym napisane jest imię i nazwisko autora - Jason Fry. Z tyłu jest opis. Tak to wygląda:
Widać także dwie inne książki z tej serii, których jestem szczęśliwa posiadaczką. Udało mi się kupić wszystkie trzy w cenie mniejszej niż normalnie jedna, więc jestem z zakupów zadowolona :D Poluję teraz na " Star Wars. Koniec i początek". Te książki są dla mnie dodatkowo na plus, gdyż -z tego co się orientuję- należy do kanonu.
POLECASZ?
Jasne. Polecam fanom Gwiezdnych Wojen, którzy chcą wzbogacić swoją biblioteczkę, jak i tym, którym się nudzi i chcą przeczytać coś ciekawego.
ILE GWIAZDEK?
Już, już, spokojnie. Według mnie zdecydowanie zbyt krótka. W stu sześćdziesięciu paru stronach nie da się zmieścić tyle, ile oczekuję. Nie zmienia to faktu, że połknęłam tę książkę niczym tabliczkę czekolady. Wszystkie trzy książki przeczytałam w ciągu jednego dnia. Ode mnie 9/10
Żegnam się już z Wamj, Molice i Mole!
Niech...
MOGĘ JA??
No, dobrze.
NIECH MOC BĘDZIE Z WAMI!
Pierwszy wpis #StarWarsMolicy. Dziś sobotnia recenzja kanonicznej książki o przygodach Luke'a Skywalkera. Dzieje się to pomiędzy "Nową Nadzieją" a "Imperium Kontratakuje". Luke, jako dzielny pilot X-winga, dotaje misję. Jednak podczas lotu dostaje nagłej Wizji Mocy. Natychmiast zbacza z trasy i leci na planetę, którą ukazała mu Moc. Wie, że musi znaleźć tam świątynię, jednak okazuje się, że według miejscowej ludności jest ona przeklęta...Młody Skywalker poszukuje przewodnika, ktory zaprowadzi go do świątyni. Czy mu się uda? I co znajdzie w zrujnowanym budynku? Dowiecie się czytając ta niezwykle przyjemną i zajmująca książkę.
EJ, COŚ Z TOBĄ CHYBA NIE TAK...
Czemu?
NIE OPISAŁAŚ OKŁADKI...
Na śmierć zapomniałam! Dzięki Molu, jesteś nieoceniony. Jest to prosta grafika, w czarno-czerwono-białej kolorystyce, z mieczem świetlnym, na którym napisane jest imię i nazwisko autora - Jason Fry. Z tyłu jest opis. Tak to wygląda:
Widać także dwie inne książki z tej serii, których jestem szczęśliwa posiadaczką. Udało mi się kupić wszystkie trzy w cenie mniejszej niż normalnie jedna, więc jestem z zakupów zadowolona :D Poluję teraz na " Star Wars. Koniec i początek". Te książki są dla mnie dodatkowo na plus, gdyż -z tego co się orientuję- należy do kanonu.
POLECASZ?
Jasne. Polecam fanom Gwiezdnych Wojen, którzy chcą wzbogacić swoją biblioteczkę, jak i tym, którym się nudzi i chcą przeczytać coś ciekawego.
ILE GWIAZDEK?
Już, już, spokojnie. Według mnie zdecydowanie zbyt krótka. W stu sześćdziesięciu paru stronach nie da się zmieścić tyle, ile oczekuję. Nie zmienia to faktu, że połknęłam tę książkę niczym tabliczkę czekolady. Wszystkie trzy książki przeczytałam w ciągu jednego dnia. Ode mnie 9/10
Żegnam się już z Wamj, Molice i Mole!
Niech...
MOGĘ JA??
No, dobrze.
NIECH MOC BĘDZIE Z WAMI!
czwartek, 25 lutego 2016
Ruszamy z serią #StarWarsMolicy
Witajcie, Molice i Mole!
Po mojej dość długiej nieobecności powracam, wraz z nową serią #StarWarsMolicy. Trwała ona będzie ok. 3 tygodni. Ogólnie będę pisać recenzje moich gwiezdnowojennych książek, omawiać cytaty, pisać o zaletach i wadach oraz na pewno pojawi się ranking moich ulubionych piosenek, scen i postaci. Będzie też post poświęcony gadżetom Star Wars. Nie rozpisuję się, zapraszam tylko jeszcze do komentowania, oceniania, obserwowania...
Plus mała zapowiedź następnych wpisów:
Plus mała zapowiedź następnych wpisów:
Niech Moc będzie z wami!
środa, 27 stycznia 2016
sobota, 23 stycznia 2016
Dzielne sufrażystki w książce Lindy Newberry "Polly, nie poddawaj się"
Witajcie, Molice i Mole!
Dziś książka (chyba) angielskiej pisarki, Lindy Newberry. Porusza bardzo ciekawą tematykę kobiet, walczących o prawa wyborcze. Tradycyjnie, komentujcie, polecajcie książki, odwiedzajcie...
DOBRA, DOBRA. NAJPIERW TROCHĘ O SPRAWACH TAK PRZYZIEMNYCH, JAK OKŁADKA..
Tak, tak. Okładka jest bardzo estetyczna. Jak już wiecie, ja często kupuję oczami i okładka oraz ilustracje mają dla mnie niemałe znaczenie. Ta ma "magiczny", fioletowy kolor, z domieszką rózu. Widzimy też dom przy ul. Chelsea 6 w Londynie, w którym mieszkały wyjątkowe dziewczęta - dowiedziałam się tego z pierwszej strony. Cała seria "Historyczny dom" opowiada o dziewczynach, które chcą, by kobiety miały takie same prawa, jak płeć brzydka.
Widzimy też zdjęcia - dziewczynkę huśtającą się na huśtawce, opierającą się o tabliczkę z napisem "PRAWA DLA KOBIET", jakieś dwie niezidentyfikowane panie, kwiatki, wstążki, tralalala, i twarz owej dziewczynki.
Z tyłu mamy to samo - to znaczy opis, dwie książki z serii "Historyczny dom", dom przy ul. Chelsea 6, w którym mieszkały niezwykłe dziewczęta i kwiatki. I wstążki. I tralalala.
A Z CZYM TO SIĘ WOGÓLE JE?
Książka "Polly, nie poddawaj się!", opowiada o dziewczynce imieniem Polly (no kto by pomyślał:)). Mieszka ona w domu pokazanym na okładce. Pewnego dnia, wprowadzają się tam dwie panny: panna Rutherford i panna Cros. Od razu pragną zaprzyjaźnić się z Polly. Okazuje się, że są to dwie sufrażystki, walczące o prawa wyborcze dla kobiet. Polly jest tym bardzo zaciekawiona, jednak jej rodzice, gdy dowiedzieli się, że nowe sąsiadki to sufrażystki, a jedna właśnie wyszła z więzienia, surowo zabraniają dziewczynce
ce spotykać się z paniami. Nie będe Wam zbyt dużo zdradzać, zapraszam do przeczytania.
JAK JĄ OCENIASZ?
Powiem, że była dość wciągająca, pomaga przybliżyć sobie historię sufrażystek, oceniam ją 8/10. Ciekawa, ale, niestety, nie rewelacja.
A CENA? ILE STRON?
185 stron, a ceny okładkowej nie ma. Kupiłam w promocji, więc nie wiem. Polecam wielbicielom książek, których akcja dzieje się na początku XX wieku.
Muszę Wam wyjaśnić, że te lekko denerwujące pytania pisane dużymi literami...
DENERWUJĄCE, TAK?
... to mój Mól, pomagający mi w pisaniu recenzjii. Niestety, czasami jest lekko... hmmm... denerwujący, jak już wspominałam.
Do wtorku, 17:00! Czeka Was recenzja książki Astrid Vollenbruch, pt. "Jednorożec. 1. Przez most we mgle."
Pa, Molice i Mole!
Dziś książka (chyba) angielskiej pisarki, Lindy Newberry. Porusza bardzo ciekawą tematykę kobiet, walczących o prawa wyborcze. Tradycyjnie, komentujcie, polecajcie książki, odwiedzajcie...
DOBRA, DOBRA. NAJPIERW TROCHĘ O SPRAWACH TAK PRZYZIEMNYCH, JAK OKŁADKA..
Tak, tak. Okładka jest bardzo estetyczna. Jak już wiecie, ja często kupuję oczami i okładka oraz ilustracje mają dla mnie niemałe znaczenie. Ta ma "magiczny", fioletowy kolor, z domieszką rózu. Widzimy też dom przy ul. Chelsea 6 w Londynie, w którym mieszkały wyjątkowe dziewczęta - dowiedziałam się tego z pierwszej strony. Cała seria "Historyczny dom" opowiada o dziewczynach, które chcą, by kobiety miały takie same prawa, jak płeć brzydka.
Widzimy też zdjęcia - dziewczynkę huśtającą się na huśtawce, opierającą się o tabliczkę z napisem "PRAWA DLA KOBIET", jakieś dwie niezidentyfikowane panie, kwiatki, wstążki, tralalala, i twarz owej dziewczynki.
Z tyłu mamy to samo - to znaczy opis, dwie książki z serii "Historyczny dom", dom przy ul. Chelsea 6, w którym mieszkały niezwykłe dziewczęta i kwiatki. I wstążki. I tralalala.
A Z CZYM TO SIĘ WOGÓLE JE?
Książka "Polly, nie poddawaj się!", opowiada o dziewczynce imieniem Polly (no kto by pomyślał:)). Mieszka ona w domu pokazanym na okładce. Pewnego dnia, wprowadzają się tam dwie panny: panna Rutherford i panna Cros. Od razu pragną zaprzyjaźnić się z Polly. Okazuje się, że są to dwie sufrażystki, walczące o prawa wyborcze dla kobiet. Polly jest tym bardzo zaciekawiona, jednak jej rodzice, gdy dowiedzieli się, że nowe sąsiadki to sufrażystki, a jedna właśnie wyszła z więzienia, surowo zabraniają dziewczynce
ce spotykać się z paniami. Nie będe Wam zbyt dużo zdradzać, zapraszam do przeczytania.
JAK JĄ OCENIASZ?
Powiem, że była dość wciągająca, pomaga przybliżyć sobie historię sufrażystek, oceniam ją 8/10. Ciekawa, ale, niestety, nie rewelacja.
A CENA? ILE STRON?
185 stron, a ceny okładkowej nie ma. Kupiłam w promocji, więc nie wiem. Polecam wielbicielom książek, których akcja dzieje się na początku XX wieku.
Muszę Wam wyjaśnić, że te lekko denerwujące pytania pisane dużymi literami...
DENERWUJĄCE, TAK?
... to mój Mól, pomagający mi w pisaniu recenzjii. Niestety, czasami jest lekko... hmmm... denerwujący, jak już wspominałam.
Do wtorku, 17:00! Czeka Was recenzja książki Astrid Vollenbruch, pt. "Jednorożec. 1. Przez most we mgle."
Pa, Molice i Mole!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



