czwartek, 21 stycznia 2016

Moje czwartkowe rysunki


Witajcie, Molice i Mole!

Dziś czwartek, więc przychodzę do Was z... rysunkami! Nie są idealne, to prawda. W sobotę spodziewajcie się recenzji książki Lindy Newberry pt. "Polly, nie poddawaj się!". Dzięki za ponad 100 wejść. Zapraszam, jak zwykle, do komentowania, odwiedzania, polecania książek.

HEJ, MIAŁY BYĆ RYSUNKI...

Już, już. Oto pierwszy rysunek, przedstawiający Mike'go (chyba dobrze to napisałam?) z TMNT. Zaraz potem jest Donnie.







Lubicie psy? Ja bardzo. Oto mój rysuneczek przedstawiający kochaną suczkę Virgo:



Tak, Ajgor Ignacy.... Nie oglądam, ale zilustrowałam jego cytat. 



Znowu dłonie... Uwielbiam rysować dłonie! Te są mniej udane, mam kilka lepszych. 






I CO, TO WSZYSTKO?

No, dobrze. Mogę jeszcze wrzucić mój wiersz o zimie, która właśnie daje o sobie znać w całej Polsce:)


Spada na ziemię pierwszy śniegu płatek
Drugi
Trzeci
Piąty i dwunasty
By pokryć świat
Białym zimnym puchem.
Z nieba leci
Kasza manna
Dar Boga
Pod postacią śniegu
Mokrego
Suchego
Śniegu.
Ludzie wciąż w biegu
Mogą zatrzymać się,
Wziąć śnieg do ręki,
Za dary zimy 
Składać
Bogu dzięki.



Do soboty, Molice i Mole! 







środa, 20 stycznia 2016

Piękna okładka, czyli "Tajemnica Diabelskiego Kręgu" Anny Kańtoch

Witajcie, Molice i Mole!

Dziś przychodzę do Was z polską książką, napisaną przez Annę Kańtoch, autorkę przede wszystkim "Przedksiężycowych". Tego dowiedziałam się z tylnej strony okładki.

DLACZEGO JĄ KUPIŁAM?

Muszę przyznać, że oceniłam książkę po okładce, która jest naprawdę cudowna. Przedstawia dziewczynę z walizką, na jej rękach i nogach widzimy zadrapania i siniaki. W tle jest coś, co pozornie wygląda jak las, widzimy kryjące się tam dziwne stwory, jednak jest to nie las, lecz miejsce w klasztornym ogrodzie, w którym drzewa są uschnięte i panuje mrok. Anioły...

HEJ, ZARAZ, ZARAZ. JAKI KLASZTOR? JAKIE ANIOŁY? O CO CHODZI?

No, dobrze. Uchylę rąbek tajemnicy i powiem wreszcie, o co chodzi w tej książce?
Otóż główna bohaterka, Nina - ta z walizką, w wieku kilku lat, wraz ze swoim młodszym bratem, są świadkami zejścia na Ziemię... aniołów. Staje się bardzo pobożna. Wszyscy wierzący ludzie pomagali aniołom, które bezlitośnie tępiło UB. Niektórzy ryzykowali życie i przechowywali u siebie Skrzydlatych. Nina zawsze o tym marzyła, niestety jej ojciec nie za bardzo wierzył w Boga.
Właściwa akcja zaczyna się, gdy dziewczynka ma 13 lat. Nagle zostaje wezwana przez... anioła, by pojechała na wakacje do klasztoru niedaleko miasteczka Markoty. Jednak z pozoru zwykłe wakacje w towarzystwie innych dzieci okazują się być swego rodzaju próbą. Każdy z nich może być tajemniczym wybrańcem, który wraz z aniołami będzie walczył ze Złym. Jednak wszystko okazuje się być innne niż się wydaje. Anioły? Czy napewno? Co wyniknie z tego wszystkiego, dowiecie się, czytając książkę.

A CO O NIEJ SĄDZĘ?

Powiem szczerze, że po ciekawie zapowiadających  się  350 stronach, po prostu zaczęła robić się nudna. Zakończenie trochę mi nie odpowiadało, wolałam raczej tylko posmak mrocznego klimatu. Moja ocena to, i tak zawyżone, 7/10. Wielbicielom horrorów z pewnością przypadnie do gustu.

CZY PŁYNĄ Z NIEJ JAKIEŚ WARTOŚCI?

Myślę że autorce oprócz mrocznej książki dla dzieci udało się napisać historię mniej straszną. Pokazała, jak ważna w życiu jest współpraca, że pozory często mylą, i że trzrba uważać z wyobraźnią. To ostatnie tyczy się niejakiej Maury, ale je raczej nie lubię  powstrzymywać wspomnianej wyobraźni.  To wszystko oplecione gałęźmi drzew z Diabelskiego Kręgu


OGÓLNIE...

Jednak muszę powiedzieć, że książka mnie nie zachwyciła. Jak już mówiłam, 7/10.

Tu macie fotkę:

Do zobaczenia w czwartek dokładnie o 17:00

wtorek, 19 stycznia 2016

Zmiany na blogu. Dużo zmian...

Witajcie Mole i Molice!

Dlaczego "KSIĄŻKI I CZEKOLADA"?

Tak, zmieniłam nazwę bloga. Tamta niezbyt mi się podobała. A że kocham książki i kocham czekoladę...
Będzie teraz więcej postów i więcej długich recenzji. Audiobooki też będą się pojawiały, jednak rzadziej (niestety, nie mam czasu dokończyć "Tego obcego").  Postaram się też dodawać posty regularnie,  będzie to wyglądało tak:
-wtorek - recenzja
-czwartek- post tematyczny bądź konkurs
-sobota - recenzja.
Ustaliłam sobie też godzinę dodawania nowych postów. Od teraz oczekujcie nowości we wtorki, czwartki i soboty o godzinie 17.00. Myślę, że będzie to ułatwienie zaróano dla mnie, jak i dla Was.
Oczywiście bardzo proszę - komentujcie, obserwujcie, oceniajcie, dawajcie pomysły, zapraszajcie na swoje blogi...
Będę na nie zaglądać i polecać w postach.
A na 500, 1000, 1500 itd. odwiedzin, organizować będę CANDY!  Więc warto:)

Do zobaczenia o 17.00 !!!

PS. Kto kocha książki, pisze komentarz <3


niedziela, 10 stycznia 2016

AUDIOKOOK - IRENA JURGIELEWICZOWA "TEN OBCY"

Hejo!
Dziś audiobook - I. ROZDZIAŁ "Tego Obcego", czyli "Obcy się zjawia".
Dostałam na Święta nowy mikrofon, więc będzie więcej książek czytanych!
Wbijajcie na fejsa - Książki? Lubię to
Nie mam czasu się rozpisywać, żegnam Was - cześć i czołem!

piątek, 4 grudnia 2015

Kto lubi słonie i kwiaty?




Książka jest dosyć nietuzinkowa - opowiada historię przyjaźni malutkiego Słonia i Kwiatka, który nie chciał tkwić w jednym miejscu. Autorem jest wspaniały Brian Patten - jak dla mnie jeden z najlepszych twórców książek dla dzieci, które mają w sobie to "coś". Mocną stroną książki są ilustracje - wyglądają, jakby wyszły spod rączek małych Czytelników. "Słoń i Kwiat" jest naprawdę inna od wszystkich i wyjaśnia takie sprawy, jak na przykład ta: dlaczego małpy jedzą banany? Oczywiście, po to, by słońce wzeszło i zaszło. To przecież oczywiste!
Zakochałam się w tej i innych książkach Briana Pattena. Przytoczę teraz wstęp:

Jaka jest ta książka? Jest prosta i krótka. Czasem zabawna i przeważnie radosna. To tylko zmyślenie, bo dżungla, w której dzieją się te historie, nigdy nie została naprawdę odkryta. (...) Dlaczego została napisana? Została napisana, bo nie istniały przedtem Plimkiplumki ani Ptaki Kaputki, ani Świnie Chodzące boczkiem, ani Lasy promieni księżycowych. A teraz istnieją. (...) A dla jakich dzieci (została napisana)? Dla tych, które nie potrafią czytać, i dla tych, które potrafią czytać, i dla tych, któe czytać nie będą, a będą słuchać, i dla pewnej dziewczynki, która ma teraz pięć lat (...) i która chciała pójść z kwiatem na spacer i spytała, dlaczego kwiat nie może się poruszać. A teraz może, za każdym razem, kiedy ona weźmie tę książkę do ręki.


W dżungli, która była prawie puszczą,
I w puszczy, która była prawie lasem,
I w lesie, który był prawie ogrodem,
Mieszkał sobie Słoń i 
Kwiat, i Świnia, i Żyrafa oraz
Ptak Kaputek. Była tam też
Hiena i Plimkplumek, i były również
Małpy; 
            i naturalnie
                                był tam
Las Promieni Księżycowych i Srebrna
Mrówka, której śniła się cisza, i
Rzeka, która opowiadała
                                         najniezwyklejsze
                                                                     historie.


Uff, trochę tego jest, ale ten wstęp to taka cudowna przemowa do dzieci. Kocham tą książkę i będę kochać. Uczy ona, jak przyjaźń jest w życiu ważna, nawet, jeśli jest się pięciocentymetrowym słoniem lub kwiatkiem, któremu nie chciało się stać w miejscu. Jedyne, co mi trochę nie pasuje, to... Wszystko mi pasuje. Ode mnie 9/10 gwiazdek.


Wrocławska Drukarnia Naukowa PAN, 76 stron, 22x22, cena ok. 34 zł, autor: Brian Patten, przekład: Piotr Sommer

LISTY DO M.2 - filmowa recenzja

Byłam wczoraj na "Listach do M.2", i powiem szczerze, że jestem zachwycona. Film świetny, ciekawa fabuła, może trochę zbyt wiele wątków, ale w tej komedii są one wzajemnie połączone. Nie oglądałam części pierwszej, ale planuję to zrobić jutro.
Film przedstawia miłosne perypetie bohaterów pierwszej części, o cztery lata starszych.
Wieeeeelki plus za Mela Gibsona - Tomasz Karolak spisał się świetnie. On i filmowa Karina Lisiecka po prostu zawładnęli filmem. Nie chcę wam za dużo zdradzać, po prostu polecę wam wyjście do kina. Naprawdę warto go obejrzeć.
Minusy: zbyt wiele wątków, dużo akcji na raz, za krótki czas trwania
Plusy: wszystko łączy się ze sobą, ciekawa fabuła, świetnie dobrani aktorzy.
Werdykt: Cud miód i malina!

Zapraszam do kin!

środa, 2 grudnia 2015

Co z jesienną chandrą? - PORADNIK

Mimo, że jesień to przeważnie deszczowa i szara pora roku, to jednak jest magiczna. Jak odkryć tą magię? Oto mój poradnik na długie, jesienne wieczory. A, co mi tam - nawet i na zimowe!

1. Wstaw wodę na herbatę

2. Przygotuj swój ulubiony kubek

3. Znajdź ciepły koc

4. Zapal lampkę

5. Weź jakąś ciekawą książkę...

6. Usiądź wygodnie w fotelu, rozkoszuj się herbatą i... czytaj. To najlepszy sposób na zabieganie i chandrę!




Uwaga, jutro dosyć niecodzienny post, bo nie o książce, a o... filmie. Jeśli jesteście ciekawi filmu "Listy do M. 2", to wpadnijcie jutro - ewentualnie pojutrze, gdyż zbyt długie stosowanie mojego poradnika powoduje rozleniwienie i niechęć do wszystkiego innego:)